Człowiek.. Czyli, istota rozumna, mająca uczucia, pragnienia, marzenia... Mająca swój charakter i temperament. Mająca swoje upodobania, mająca lepszy lub gorszy dzień... Każdy o tym wie, ale czasem mam wrażenie, że zdarza się nam rodzicom zapominać, że nasze dzieci, nawet te malutkie.. To też LUDZIE! Tu oczywiście w mojej głowie pojawia się milion myśli wiążących się z wychowaniem dziecka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2-latek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2-latek. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 10 marca 2015
sobota, 21 lutego 2015
Strefa Mamy: Basen z dzieckiem.
Mamy.. No powiedzmy, że zimę, zbliża się wiosna. Nasze maluchy już znudzone "siedzeniem" w domu. Z resztą podobnie jak i rodzice ;). Można sobie urozmaicić czas i wspólnie wybrać się na basen. Bez żadnych wątpliwości. Nie przeszkadza nam pogoda za oknem jeśli wybieramy się na krytą pływalnię.
Jest to po pierwsze niezła frajda dla całej rodzinki, a po drugie i co najważniejsza, bardzo fajna, aktywna i zdrowa forma wypoczynku.
Jest to po pierwsze niezła frajda dla całej rodzinki, a po drugie i co najważniejsza, bardzo fajna, aktywna i zdrowa forma wypoczynku.
środa, 21 stycznia 2015
Idealnie...
Jestem szczęśliwą mamą, zadbaną kobietą, mam furę ciuchów, butów, kosmetyków... Mam super pracę, 5 przyjaciółek, z którymi widuję się w każdy weekend. Przeżyłam najpiękniejsze lata swojego życia na studiach, wyszalałam się i imprezowałam ile tylko mogłam.
Moje dziecko jest zdrowe, super się rozwija. Nigdy nie choruje. Nie je słodyczy, nie brudzi się, bawi się samo grzecznie, ja w tym czasie sprzątam, gotuję, prasuję.. W domu jest zawsze czysto. Mam pełno osób do pomocy, więc nasze mieszkanie jest idealne. Zawsze gotowe na przyjęcie gości, zakupy spożywcze robione regularnie.. W końcu zawsze mam na to czas..
Dieta mojego dziecka jest bardzo zdrowa, z resztą my wszyscy się dobrze odżywiamy. Podając mu posiłek zawsze, ale to zawsze wszystko znika z talerza. Oczywiście się przy tym nie wybrudzi... Siebie, ani stołu, ani podłogi. Wszystko jest czyste. Gotując, nie dodaję zbędnych przypraw.. typu soli :) przecież zje bez soli, bardzo mu smakuje. Uwielbia takie jedzenie i w ogóle nic nie wypluwa. Smaku słodkiego to w ogóle nie zna.. Bo przecież to TAKIE niezdrowe! A co więcej.. Moje dziecko w ogóle nie ogląda telewizji, ani bajek w internecie. Czytam mu tylko książki.
Ma idealny rytm dnia. Codziennie jest tak samo. Nie mam kłopotów z późnym zasypianiem, bo wszystko jest dopracowane na picuś glancuś :) Ogólnie wszystko jest super, super, super... Tylko, że.... NA POKAZ!!! I nic tu nie jest prawdą :)
poniedziałek, 5 stycznia 2015
(Po,po...) Świąteczny :)
Tego roku, okres świąteczny ułożył się niemal, że idealnie w kalendarzu. Tyyyyle wolnego.. :).
U nas wszyscy na tym skorzystali, a najbardziej oczywiście.. Pan Adam :). Całą rodzinkę miał przy sobie. Odpoczęliśmy, świętowaliśmy... Było pięknie. A dla mnie to chyba pierwsze święta od narodzin Adasia, że po prostu "odpoczęłam" i nacieszyłam się bliskimi. Bo gdy był mniejszy było to znacznie trudniejsze, ponieważ potrzebował mojej uwagi. Teraz mamusia już nie była mu tak potrzebna.. Miał tylu dzieciaków do zabawy :).
Nie ma co się rozpisywać, z pewnością dla wielu z Was jest to ten magiczny, najpiękniejszy dzień w roku. Czas na radość, spędzenie czasu z rodziną i odpoczynek. A szczególnie taki "psychiczny", bo roboty dużo... ;) Dobrze, że już mam pomocnika ;)
sobota, 20 grudnia 2014
Adaś w górach!
Tak jak wspominałam w poprzednim poście tydzień temu byliśmy całą naszą wesołą 3 w Zakopanem. Wyjazd bardzo udany :) Zależało nam na chwili odpoczynku i oderwania się od codziennych obowiązków i pokazania Adasiowi czegoś innego, nowego :)
czwartek, 11 grudnia 2014
Przygotowani do zimy ;)
Na pewno gdyby teraz spadło znacznie więcej śniegu, to ten świąteczny klimat czulibyśmy znaczniej bardziej i lepiej. No, ale już chyba powoli się zaczynam z tym godzić, że teraz nasza aura pogodowa jest dziwna i zmienna. Pewnie będziemy musieli się przyzwyczaić do świąt bez śniegu, ale za to zimowego początku wiosny i "niemrawego", ulewnego lata.. Trudno. Kiedyś na pewno opowiem Adasiowi jak to pięknie było zobaczyć w Wigilię pierwszą gwiazdkę, a za oknem było pełno śniegu...
czwartek, 27 listopada 2014
Strefa Mamy: Naturalna odporność a szczepionki.
To dopiero temat! Ile matek - tyle opinii. Dziś napiszę coś o naszej, ale bardzo chętnie poznam Wasze.
Osobiście jestem totalną zwolenniczką wzmagania naturalnej odporności dziecka. Uważam, że tzw. "hartowanie" jest ważne. Ważne już od pierwszych dni.. Niestety z tego co widzę większość otaczających mnie ludzi, bardziej to "chucha" i "dmucha" na zimne, niż wzmacnia odporność malucha. A to właśnie z tego "chuchania" są te wszystkie katarki, kaszelki i inne wirusy.
Najlepszy, naoczny przykład miałam teraz. Jesień nas rozpieszczała do praktycznie połowy października, było naprawdę ciepło! Nieraz do jakiś 25 stopni. No, ale co z tego? Przecież to jesień! ;] Idąc z Adasiem na spacer, widziałam dzieciaczki ubrane w kurtki, czapki... No jak to chodzić w samej bluzeczce i bez czapki? Chociaż jest ponad 20 stopni. Ahhh.. Mi samej było tak gorąco, a co dopiero takiemu żywemu sreberku, które tylko biega i skacze :) Śmieję się, że nie potrafi chodzić :).
poniedziałek, 17 listopada 2014
sobota, 1 listopada 2014
Strefa Mamy: 1 listopada.
Listopad to typowo melancholijny miesiąc... Dość taki.. Ponury. Zaczyna się już od święta zmarłych. Tradycyjnie udajemy się z rodziną na cmentarz, odwiedzając groby bliskich.
W dzisiejszym poście zadaję sobie pytanie: "Co z małym dzieckiem? 2 - letnim chłopcem, który dopiero poznaje świat, warto go zabrać ze sobą na cmentarz?" Można myśleć, że tak naprawdę nic nie wie, nie rozumie, będzie marudził. A jest zimno, wietrznie... Nie ma sensu. Czy aby na pewno?
Ale z drugiej strony kiedy on to zrozumie? Czy rzeczywiście będzie lepiej gdy poczekam jakieś 5 lat, gdy teoretycznie będzie już "mądrzejszy" wezmę go na cmentarz i wytłumaczę co to jest Święto Zmarłych i jakie są związane z nim tradycje?
czwartek, 23 października 2014
Złota jesień :)
Piękna.. :) Bardzo nas zaskoczyła. A prawdziwa jesień dopiero nadchodzi! A my na placu zabaw, czy jak to mówi młody "babaw." Adaś już wie, że po wakacjach będzie się tu bawił jak będzie chodzić do przedszkola... Mama to już się nie może doczekać :)
poniedziałek, 20 października 2014
czwartek, 2 października 2014
poniedziałek, 29 września 2014
Czas na rower!
Jak dla mnie to w prostocie tkwi piękno ;). Dziś mowa o naszym rowerku biegowym. Jak dla mnie jest idealny, a co dopiero dla Adasia :). Młody dostał go w prezencie urodzinowym. Sprawdza się świetnie.
O rowerku biegowym pisała też nasza ciocia A. TU.
poniedziałek, 22 września 2014
Strefa mamy: Odporność.
Temat na czasie. Nadchodzi jesień. W reklamach tylko trąbią o wzmaganiu odporności, przypominają aby zażywać witaminę C i inne, miliony syropów na kaszel, sprayów na katar itp...
Dla nas to też ważny okres. I powiem tak... Naprawdę bardzo lubię jesień. Ma dla mnie swój niepowtarzalny urok, ale te przeziębienia mnie doprowadzają do szału. Jak nie ja to Adaś, jak nie Adaś to tata, jak nie tata to znowu ja itd.. Zawsze coś ;P
niedziela, 14 września 2014
czwartek, 11 września 2014
Zakończenie wakacji.
Chociaż my się wakacjujemy jeszcze rok, bo dopiero na przyszłą jesień Adaśko pójdzie do przedszkola, całą rodzinką wybraliśmy się na piknik w Ogródku Jordanowskim w naszym mieście, na zakończenie wakacji. Wszystko pięknie zorganizowane przez DZIECKO W KROŚNIE (>>fanpage<<). Byłam zachwycona atrakcyjnością całej zabawy i ilością dzieciaków.
Mamuśka skakała za młodym, a PT oczywiście z dzieciakami na boisku :) nie mogło tam zabraknąć KAP BardoMed :). Świetna inicjatywa i teraz kiedy sama jestem mamą i wiem jak bardzo dzieciom jest potrzebny ruch i zabawa uważam, że to naprawdę wspaniałe. Super, super i jeszcze raz super :).
Tagi:
2-latek,
bloggerboy,
codzienność,
dzieciaki,
ecco,
ecco biom,
family,
familytime,
fashionkid,
goodtime,
hakunamatata,
happytime,
matkablogerka,
niedziela,
niuniu,
pikinik,
stylishkid,
stylizacja,
wakacje
wtorek, 2 września 2014
Strefa Mamy: Przyjaciele od pierwszego dnia.
A mowa tu o dwóch rzeczach. Rzeczach, których póki co, aktualnie nie ma wyjścia z domu, nie ma zasypiania, a w tych gorszych, "płaczących" chwilach sprawdzają się niezawodnie. Prawie tak samo jak całus mamusi ;-). A mowa tu o zwykłej pieluszce tetrowej i smoczku ;). Dla Adasia to "Kasia" i "Pipa." Aż śmieję się sama do siebie jak to piszę;-). Są to "przyjaciele" mojego synka od pierwszych chwil jego życia.
środa, 27 sierpnia 2014
W PARKU MANI :)
Tagi:
2-latek,
chwytamsięwszystkiego,
dużychłopiec,
dzieci,
family,
familytime,
fashionkid,
loveisforever,
łódeczki,
parkimani,
placzabaw,
rozrywka,
stylizacja
niedziela, 24 sierpnia 2014
2 latka Adasia.
Dziś mój syn skończył 2 latka :). I pewnie się powtórzę... Czuję się jakby to było wczoraj. Pamiętam idealnie ten dzień jak przyszedł na świat. Pamiętam jak wtedy wyglądał... Mój mały (duży) synek :). Już jest "duży." Już tak wiele potrafi.. Potrafi wyrażać swoje emocje i powiedzieć czego potrzebuje. Moja siła, cierpliwość i energia jaką włożyłam w jego wychowanie popłaciła. Rozwija się jak najbardziej prawidłowo, a ja dzięki niemu każdego dnia uczę się jak być mamą. Twierdzę, że to najpiękniejsza rola w życiu kobiety...
Imprezę urodzinową zorganizowaliśmy troszkę szybciej. Ten weekend mamy pracujący ;)
Ale udała się jak najbardziej! Było dużo słodyczy, dużo dzieci, były piękne prezenty, było dużo śmiechu :)
Dziękuję wszystkim gościom!
A dla Was zdjęcia :)
wtorek, 19 sierpnia 2014
Strefa mamy: Buty na jesień.
Każda mama wie, że jeśli chodzi o dziecko pewnych rzeczy nie można odmówić, jeśli to ma wpłynąć na jego rozwój. Dziś mowa o tym fizycznym. Temat - buty na jesień.
Odkąd Adaś pojawił się na świecie było kilka rzeczy na które nigdy nie żałowałam pieniędzy. Oczywiście jeśli chodzi np. o garderobę można zaoszczędzić kupując ubranka używane chociażby, albo rozejrzeć się po sieciówkach. Dobrze wiemy, że dziecko tak szybko nie zniszczy ubrań czy butów, bo bardzo szybko z nich wyrasta. Dlatego można szaleć w second-handach czy na allegro. Sieciówki mają też dobre opcje... Czy zrobi się wymianę ubranek w rodzinie lub z przyjaciółką? ;) Mamy sporo rozwiązań. Chociaż czasem trzeba zainwestować. Aktualnie ja najbardziej inwestuję w buty. Zawsze razem z Andzią zdawałyśmy sobie sprawę, że zdrowa stópka naszych maluchów jest bardzo ważna :). Tu na pewno warto "zainwestować."
Dziś pokażę Wam kilka moich "opcji" i ostateczny wynik ;)
Odkąd Adaś pojawił się na świecie było kilka rzeczy na które nigdy nie żałowałam pieniędzy. Oczywiście jeśli chodzi np. o garderobę można zaoszczędzić kupując ubranka używane chociażby, albo rozejrzeć się po sieciówkach. Dobrze wiemy, że dziecko tak szybko nie zniszczy ubrań czy butów, bo bardzo szybko z nich wyrasta. Dlatego można szaleć w second-handach czy na allegro. Sieciówki mają też dobre opcje... Czy zrobi się wymianę ubranek w rodzinie lub z przyjaciółką? ;) Mamy sporo rozwiązań. Chociaż czasem trzeba zainwestować. Aktualnie ja najbardziej inwestuję w buty. Zawsze razem z Andzią zdawałyśmy sobie sprawę, że zdrowa stópka naszych maluchów jest bardzo ważna :). Tu na pewno warto "zainwestować."
Dziś pokażę Wam kilka moich "opcji" i ostateczny wynik ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











