Człowiek.. Czyli, istota rozumna, mająca uczucia, pragnienia, marzenia... Mająca swój charakter i temperament. Mająca swoje upodobania, mająca lepszy lub gorszy dzień... Każdy o tym wie, ale czasem mam wrażenie, że zdarza się nam rodzicom zapominać, że nasze dzieci, nawet te malutkie.. To też LUDZIE! Tu oczywiście w mojej głowie pojawia się milion myśli wiążących się z wychowaniem dziecka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 10 marca 2015
czwartek, 15 stycznia 2015
Ankieta o karmieniu poniżej 2 roku życia.
Drogie Mamy, Pani Monika jest doktorantką i poprosiła nas o udostępnienie ankiety o karmieniu dzieci.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
(Po,po...) Świąteczny :)
Tego roku, okres świąteczny ułożył się niemal, że idealnie w kalendarzu. Tyyyyle wolnego.. :).
U nas wszyscy na tym skorzystali, a najbardziej oczywiście.. Pan Adam :). Całą rodzinkę miał przy sobie. Odpoczęliśmy, świętowaliśmy... Było pięknie. A dla mnie to chyba pierwsze święta od narodzin Adasia, że po prostu "odpoczęłam" i nacieszyłam się bliskimi. Bo gdy był mniejszy było to znacznie trudniejsze, ponieważ potrzebował mojej uwagi. Teraz mamusia już nie była mu tak potrzebna.. Miał tylu dzieciaków do zabawy :).
Nie ma co się rozpisywać, z pewnością dla wielu z Was jest to ten magiczny, najpiękniejszy dzień w roku. Czas na radość, spędzenie czasu z rodziną i odpoczynek. A szczególnie taki "psychiczny", bo roboty dużo... ;) Dobrze, że już mam pomocnika ;)
czwartek, 27 listopada 2014
Strefa Mamy: Naturalna odporność a szczepionki.
To dopiero temat! Ile matek - tyle opinii. Dziś napiszę coś o naszej, ale bardzo chętnie poznam Wasze.
Osobiście jestem totalną zwolenniczką wzmagania naturalnej odporności dziecka. Uważam, że tzw. "hartowanie" jest ważne. Ważne już od pierwszych dni.. Niestety z tego co widzę większość otaczających mnie ludzi, bardziej to "chucha" i "dmucha" na zimne, niż wzmacnia odporność malucha. A to właśnie z tego "chuchania" są te wszystkie katarki, kaszelki i inne wirusy.
Najlepszy, naoczny przykład miałam teraz. Jesień nas rozpieszczała do praktycznie połowy października, było naprawdę ciepło! Nieraz do jakiś 25 stopni. No, ale co z tego? Przecież to jesień! ;] Idąc z Adasiem na spacer, widziałam dzieciaczki ubrane w kurtki, czapki... No jak to chodzić w samej bluzeczce i bez czapki? Chociaż jest ponad 20 stopni. Ahhh.. Mi samej było tak gorąco, a co dopiero takiemu żywemu sreberku, które tylko biega i skacze :) Śmieję się, że nie potrafi chodzić :).
wtorek, 14 października 2014
Strefa Mamy: A po burzy zawsze wschodzi słońce...
24 sierpnia 2012 roku o godzinie 8.45 przyszedł na świat mój syn. Dokładnie wtedy, zaraz jak go ujrzałam stałam się "nowym człowiekiem." Stałam się mamą. Każdego dnia tak naprawdę uczę się nią być, jest to nie lada wyzwanie. Jest to chyba najpiękniejsza rzecz jaka może się przytrafić kobiecie. Osobiście w pewnym sensie czuję się spełniona, bardzo ważna i potrzebna. Okres ciąży pozwolił mi się do tego przygotować, a dzień w którym Adaś pojawił się wśród nas, stał się początkiem czegoś nowego, pięknego.. Można tu opisywać i wiele mówić.. Można pisać o tym najpiękniejsze wiersze i pieśni.. ;).
Idealizuję? Nie do końca.. Bywa, że czasem jest po prostu troszkę gorzej...
Mam ten "przywilej" - jeśli mogę to tak określić, że spędzam z moim dzieckiem całe dnie, ponieważ to ja się nim opiekuję. Mamy elastyczną pracę, a teraz głównie zajmuje się tym PT. Moja rola jest inna.. Gorsza? Nie powiedziałabym.
Mam ten "przywilej" - jeśli mogę to tak określić, że spędzam z moim dzieckiem całe dnie, ponieważ to ja się nim opiekuję. Mamy elastyczną pracę, a teraz głównie zajmuje się tym PT. Moja rola jest inna.. Gorsza? Nie powiedziałabym.
wtorek, 2 września 2014
Strefa Mamy: Przyjaciele od pierwszego dnia.
A mowa tu o dwóch rzeczach. Rzeczach, których póki co, aktualnie nie ma wyjścia z domu, nie ma zasypiania, a w tych gorszych, "płaczących" chwilach sprawdzają się niezawodnie. Prawie tak samo jak całus mamusi ;-). A mowa tu o zwykłej pieluszce tetrowej i smoczku ;). Dla Adasia to "Kasia" i "Pipa." Aż śmieję się sama do siebie jak to piszę;-). Są to "przyjaciele" mojego synka od pierwszych chwil jego życia.
środa, 27 sierpnia 2014
W PARKU MANI :)
Tagi:
2-latek,
chwytamsięwszystkiego,
dużychłopiec,
dzieci,
family,
familytime,
fashionkid,
loveisforever,
łódeczki,
parkimani,
placzabaw,
rozrywka,
stylizacja
niedziela, 24 sierpnia 2014
2 latka Adasia.
Dziś mój syn skończył 2 latka :). I pewnie się powtórzę... Czuję się jakby to było wczoraj. Pamiętam idealnie ten dzień jak przyszedł na świat. Pamiętam jak wtedy wyglądał... Mój mały (duży) synek :). Już jest "duży." Już tak wiele potrafi.. Potrafi wyrażać swoje emocje i powiedzieć czego potrzebuje. Moja siła, cierpliwość i energia jaką włożyłam w jego wychowanie popłaciła. Rozwija się jak najbardziej prawidłowo, a ja dzięki niemu każdego dnia uczę się jak być mamą. Twierdzę, że to najpiękniejsza rola w życiu kobiety...
Imprezę urodzinową zorganizowaliśmy troszkę szybciej. Ten weekend mamy pracujący ;)
Ale udała się jak najbardziej! Było dużo słodyczy, dużo dzieci, były piękne prezenty, było dużo śmiechu :)
Dziękuję wszystkim gościom!
A dla Was zdjęcia :)
wtorek, 19 sierpnia 2014
Strefa mamy: Buty na jesień.
Każda mama wie, że jeśli chodzi o dziecko pewnych rzeczy nie można odmówić, jeśli to ma wpłynąć na jego rozwój. Dziś mowa o tym fizycznym. Temat - buty na jesień.
Odkąd Adaś pojawił się na świecie było kilka rzeczy na które nigdy nie żałowałam pieniędzy. Oczywiście jeśli chodzi np. o garderobę można zaoszczędzić kupując ubranka używane chociażby, albo rozejrzeć się po sieciówkach. Dobrze wiemy, że dziecko tak szybko nie zniszczy ubrań czy butów, bo bardzo szybko z nich wyrasta. Dlatego można szaleć w second-handach czy na allegro. Sieciówki mają też dobre opcje... Czy zrobi się wymianę ubranek w rodzinie lub z przyjaciółką? ;) Mamy sporo rozwiązań. Chociaż czasem trzeba zainwestować. Aktualnie ja najbardziej inwestuję w buty. Zawsze razem z Andzią zdawałyśmy sobie sprawę, że zdrowa stópka naszych maluchów jest bardzo ważna :). Tu na pewno warto "zainwestować."
Dziś pokażę Wam kilka moich "opcji" i ostateczny wynik ;)
Odkąd Adaś pojawił się na świecie było kilka rzeczy na które nigdy nie żałowałam pieniędzy. Oczywiście jeśli chodzi np. o garderobę można zaoszczędzić kupując ubranka używane chociażby, albo rozejrzeć się po sieciówkach. Dobrze wiemy, że dziecko tak szybko nie zniszczy ubrań czy butów, bo bardzo szybko z nich wyrasta. Dlatego można szaleć w second-handach czy na allegro. Sieciówki mają też dobre opcje... Czy zrobi się wymianę ubranek w rodzinie lub z przyjaciółką? ;) Mamy sporo rozwiązań. Chociaż czasem trzeba zainwestować. Aktualnie ja najbardziej inwestuję w buty. Zawsze razem z Andzią zdawałyśmy sobie sprawę, że zdrowa stópka naszych maluchów jest bardzo ważna :). Tu na pewno warto "zainwestować."
Dziś pokażę Wam kilka moich "opcji" i ostateczny wynik ;)
środa, 6 sierpnia 2014
Obóz piłkarski dla dzieci.
Z racji tego, że wspólnie z moim mężem prowadzimy akademię piłkarską dla dzieci, mama z syniem skorzystali z okazji i wspólnie wybraliśmy się na obóz dla dzieci, który zorganizowaliśmy niedaleko naszego miasta. Mój K. wiadomo - trener profesjonalista - idealnie organizował czas dzieciakom. Dużo ruchu i zabawy. Ciężko było nie korzystać z tego "swojskiego" klimatu, przepysznego jedzonka, pięknych widoków i sporej przestrzeni do biegania, skakania.. co kto chciał :)).
Dla niektórych chłopców był to pierwszy wyjazd bez rodziców. Byli naprawdę bardzo grzeczni i dzielni. Mimo swojego młodego wieku, potrafili się zachować jak dorośli mężczyźni. No cóż.. Prawdziwi piłkarze na prawdziwym obozie piłkarskim :).
Atmosfera była świetna. Pilnowaliśmy tego, aby każdy chłopiec czuł się swobodnie wśród całej naszej ekipy, no i oczywiście, żeby się czegoś nauczył. Podczas takich wyjazdów ważne jest poczucie więzi z drużyną i wpojenie ważnych zasad i wartości. Nasz PanTata <3 ma w tym doświadczenie, sam kiedyś "trochę" kopał w piłkę ;) i wie jak to wszystko ma wyglądać, aby tworzyło jedną, spójną całość. Powiem nieskromnie... Byłam z niego taka dumna. :) Ma świetne podejście, trener z powołania :). Sama się też w to bardziej wkręciłam, bo póki co, to praktycznie w domu papierkowa robota i nie miałam aż tak wiele okazji aby poznać chłopców i ich rodziców. "Na żywo" wszystko okazało się znacznie lepsze niż opowiadania PT. :))
A dla Was zdjęcia... :))
niedziela, 29 czerwca 2014
Przyjęcie urodzinowe Emilka !
Wczoraj organizowaliśmy przyjęcie z okazji 2 urodzin Emilka.
Było dużo gości, dużo słodkości, balonów i prezentów.
Maluszek był w siódmym niebie :)
Dziękujemy wszystkim gościom za przybycie :)
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Szczęśliwe dzieci to...
.... brudne dzieci! Oczywiście! Każdy to wie. Wszystko jest bardzo logiczne. W końcu jak ta mała istotka ma poznać świat, przyrodę? Skąd ma wiedzieć, że coś jest mokre, suche, zimne, gorące? Musi sama spróbować. Czasem się przy tym wybrudzi ;)
sobota, 14 czerwca 2014
Kim będę ?
Zastanawiam się jaki to zawód w przyszłości wybierze moje dziecko :)
Pewnie jak każdy chłopiec przejdzie kilka etapów,
zaczynając już teraz od obsesji na punkcie śmieciarek i koszy, motorów... :D
ciekawe co później?
może strażak, albo policjant? :)
Póki co Emilcio jak każdy maluch chwyta się wszystkiego co Go zainteresuje :)
Po dzisiejszych zdjęciach można by wnioskować, że albo ogrodnik albo stolarz? :D
Tagi:
2-latek,
bloggerboy,
chwytamsięwszystkiego,
codzienność,
dzieci,
fashionkid,
hm,
kimbędę,
lato,
loveisforever,
małychłopczyk,
playtime,
sesja,
stylishkids,
stylizacja,
vans,
zara
środa, 21 maja 2014
Strefa mamy: 2-latek wśród dzieci.
Moje dziecko już powoli "dorasta", a może lepiej powiedzieć "dojrzewa" (?) - do relacji jakie łączą ludzi w społeczeństwie. Tak, tak.. Cały czas mowa o 2-latku. I stwierdzam zupełną słuszność pierwszemu zdaniu, choć z pozoru komuś może się to wydawać dziwne, jeśli myśli o małym chłopcu, który dopiero zaczął coś tam sobie mówić, a raczej składać sylaby ;). Kiedyś już pisałam podobny post w tym temacie (klik), jednak od tego czasu sporo się zmieniło, a mianowicie to, że sama widzę, jak bardzo mojemu synkowi jest potrzebne towarzystwo. Na szczęście tego towarzystwa mu w ogóle nie brakuje, a ja jako matka "pracująca" w domu, gdzie "swojego szefa" noszę na rękach, ;) mam tylko mnóstwo czasu, aby organizować Adasiowi takie spotkania. No jeszcze nie czas, żeby sam dzwonił i zapraszał ekipę do domu :).
czwartek, 8 maja 2014
#Play & #Food & #Darlings
Ciągle wracamy wspomnieniami do tych chwil sprzed dwóch lat, jak w majowe, ciepłe dni,
z nogami do góry tylko podjadałyśmy.
Teraz nasze Kurczaki sami mają już swoje 'gościny', jednak co do nóg do góry, wiele się zmieniło.
Mimo tego, że nasi chłopcy są grzeczni i potrafią się sobą zająć, to i tak musimy być w gotowości...
a oni już 'prawie' na drzewie :)
Początkowo myślałyśmy, żeby już od tego roku zdecydować się na prywatny żłobek.
Jedak stwierdziłyśmy, że przedszkole w naszej okolicy, zaraz przy szkole będzie lepszym rozwiązaniem.
Ten rok jeszcze spędzimy razem, ale po następnych wakacjach będą już przedszkolakami.
Jest to publiczne przedszkole, ale ogólne standardy są w porządku.
Plusem jest na pewno to, że jest bardzo blisko i także to, że z pewnością poznają tam swoich rówieśników, z którymi dalej będą chodzić do szkoły :)
Został nam jeszcze rok czasu, żeby ich odpowiednio przygotować i czegokolwiek nauczyć, żeby byli jeszcze bardziej samodzielni :)
Przede wszystkim zlikwidować pampersa ! :D
Dla Was dziś zdjęcia maluchów :)
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Red & Road !
Jednak wydaje mi się, że te dwa słowa najlepiej kojażą się z dzisiejszym postem.
Red - motyw przewodni stylizacji, a Road - zachowanie malucha na drodze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












