Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hakunamatata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hakunamatata. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 stycznia 2015

(Po,po...) Świąteczny :)

Tego roku, okres świąteczny ułożył się niemal, że idealnie w kalendarzu. Tyyyyle wolnego.. :).
U nas wszyscy na tym skorzystali, a najbardziej oczywiście.. Pan Adam :). Całą rodzinkę miał przy sobie. Odpoczęliśmy, świętowaliśmy... Było pięknie. A dla mnie to chyba pierwsze święta od narodzin Adasia, że po prostu "odpoczęłam" i nacieszyłam się bliskimi. Bo gdy był mniejszy było to znacznie trudniejsze, ponieważ potrzebował mojej uwagi. Teraz mamusia już nie była mu tak potrzebna.. Miał tylu dzieciaków do zabawy :).

Nie ma co się rozpisywać, z pewnością dla wielu z Was jest to ten magiczny, najpiękniejszy dzień w roku. Czas na radość, spędzenie czasu z rodziną i odpoczynek. A szczególnie taki "psychiczny", bo roboty dużo... ;) Dobrze, że już mam pomocnika ;)


wtorek, 14 października 2014

Strefa Mamy: A po burzy zawsze wschodzi słońce...


24 sierpnia 2012 roku o godzinie 8.45 przyszedł na świat mój syn. Dokładnie wtedy, zaraz jak go ujrzałam stałam się "nowym człowiekiem." Stałam się mamą. Każdego dnia tak naprawdę uczę się nią być, jest to nie lada wyzwanie. Jest to chyba najpiękniejsza rzecz jaka może się przytrafić kobiecie. Osobiście w pewnym sensie czuję się spełniona, bardzo ważna i potrzebna. Okres ciąży pozwolił mi się do tego przygotować, a dzień w którym Adaś pojawił się wśród nas, stał się początkiem czegoś nowego, pięknego.. Można tu opisywać i wiele mówić.. Można pisać o tym najpiękniejsze wiersze i pieśni.. ;). 
Idealizuję? Nie do końca.. Bywa, że czasem jest po prostu troszkę gorzej...
 Mam ten "przywilej" - jeśli mogę to tak określić, że spędzam z moim dzieckiem całe dnie, ponieważ to ja się nim opiekuję. Mamy elastyczną pracę, a teraz głównie zajmuje się tym PT. Moja rola jest inna.. Gorsza? Nie powiedziałabym.

czwartek, 11 września 2014

Zakończenie wakacji.

Chociaż my się wakacjujemy jeszcze rok, bo dopiero na przyszłą jesień Adaśko pójdzie do przedszkola, całą rodzinką wybraliśmy się na piknik w Ogródku Jordanowskim w naszym mieście, na zakończenie wakacji. Wszystko pięknie zorganizowane przez DZIECKO W KROŚNIE (>>fanpage<<). Byłam zachwycona atrakcyjnością całej zabawy i ilością dzieciaków. 
Mamuśka skakała za młodym, a PT oczywiście z dzieciakami na boisku :) nie mogło tam zabraknąć KAP BardoMed  :). Świetna inicjatywa i teraz kiedy sama jestem mamą i wiem jak bardzo dzieciom jest potrzebny ruch i zabawa uważam, że to naprawdę wspaniałe. Super, super i jeszcze raz super :).




poniedziałek, 21 lipca 2014

Emilcio na basenie :)

Piękna pogoda wczoraj nam dopisała, więc mogliśmy skorzystać z wolnej niedzieli i jechać na basen :)
Emilcio był lekko zrażony do zimnej wody, ale z czasem już pluskał się w najlepsze :)
Woda sprawia taką frajdę ! :)
Planuję od tego roku regularnie zabierać Emilcia na basen, 
albo nawet zapisać go na lekcję pływania dla maluszków. 
Kiedyś sama bardzo dużo pływałam, chciałabym zaszczepić w nim chęć do tego :)

poniedziałek, 14 lipca 2014

post nr #78

Tegoroczne lato jest jakieś takie.. Niemrawe ;). Sama nie wiem jak to określić. Średnia temperatura to max. 25 stopni. Właściwie to dla mnie ok. Jednak czasem tęsknię za upałami, wylegiwaniem się na słońcu, zwłaszcza, że Adaś też ma dużą ochotę popluskać się w basenie. Ma kupiony mały basenik, dmuchaną żyrafę, kółko do dużego basenu i mnóstwo zabawek. No i kurcze nie ma kiedy korzystać :( ale mam wielką nadzieję, że ciepłe dni jeszcze nas przywitają. Póki co ta pogoda się zmienia jak w kalejdoskopie. Stylizacja właśnie taka typowa na pogodę 25 stopni i słonko za chmurką.



czwartek, 26 czerwca 2014

little love story.

Kochani, nie będę się rozpisywać. Wystarczy, że pooglądacie zdjęcia i sami przyznacie mi rację, że tu nie potrzeba żadnych słów... Dziś gościnnie u nas mała Milenka :). Śmiejemy się, że to Adasia dziewczyna, ale wiadomo jak to dzieci. Ciągnie je do siebie, a mój synek jest naprawdę bardzo czuły, a Milenka chętnie rozdaje całusy. Cudownie jest na nich patrzeć :))


środa, 11 czerwca 2014

Czereśnie.

Korzystamy z lata pod każdym względem ;). Słońce, całe dnie spędzone na świeżym powietrzu, owoce i warzywa zerwane z naszego ogródka. Teraz doceniam jeszcze bardziej fakt, że moje dziecko zjada latem mnóstwo jak to mówią "swojskich" jarzynek i owocków. W końcu dla mojego gałganka to najlepsze co może być!! 
Mamy czerwiec - mamy czereśnie! Pamiętam jak jeszcze chodziłam do podstawówki i podczas wędrówki do szkoły zrywałam sobie czeresienki z drzewa. Ale smakowały! Teraz i smakują mojemu synkowi :). Sam się wspina na drabinę po nie ;) oczywiście pod okiem mamy :D w końcu to ja muszę mu wydłubać pestkę i znaleźć tę czerwoną, bo i zielone się nieraz znalazły w pyszczku ;).


niedziela, 8 czerwca 2014

Mini plac zabaw.



Wiele z Was pyta o to, czy praktyczny jest taki mini plac zabaw koło domu. 
Jak najbardziej jesteśmy zaa! Mini - place zabaw, są świetną frajdą dla dziecka, rozwijają ich zdolności fizyczne i ruchowe. Wspólnie stwierdziłyśmy, że warto zainwestować w taką rzecz, zwłaszcza, że nasze maluchy raczej nie należą do tych siedzących w jednym miejscu.

czwartek, 5 czerwca 2014

Strefa Mamy: Heeeeej, Latoooo!!

No to mamy :) Jeszcze nie kalendarzowo, ale już czuć upragnione lato. Upały dają we znaki, a dzieci i tak mają sporo energii. Jak tu organizować dzień? Jak przygotować biegającego maluszka do temperatur znacznie większych niż 25 stopni Celsjusza? Pytań jest znacznie więcej.. Jedno jest pewne. Czasem na pewno ciężko jest "przetrwać" te upały, jednak na pewno jednogłośnie stwierdzimy, że wolimy ciepłe lato niż mrozy w zimie :)


środa, 28 maja 2014

#litlle #blogger #boy


To już nasze drugie lato. Zdecydowanie to mi się bardziej podoba. Rok temu, przyznam, że było troszkę męczące. Adaś jeszcze nie chodził, uczył się dopiero raczkować i w te upały matka musiała nosić na rękach, prowadzić za rączki.. Bo w wózku źle, na kocu - źle, w huśtawce źle... Tak, już jako 8-miesięczne dziecko był bardzo żywy i ciekawy świata ;)
Teraz sam sobie śmiga, albo z mami za rączkę. Nawet zdarzy mi się chwila, żeby złapać kilka słonecznych promieni ;)


niedziela, 25 maja 2014

Nowy członek rodziny :)

Kiedy Emilcio miał 4 miesiące nasz piesek Gordon zachorował,
niestety mimo długiego leczenia nie udało się go uratować..
był z nami ponad 8 lat, cieszyłam się, że był oswojonym, domowym pieskiem,
który 'akceptował' malutkiego, leżącego jeszcze w bujaczku Emilka.... niestety..
Dość długo nie mogliśmy się zdecydować na nowego..
jak wiadomo szczeniaczek to nie to samo co dorosły pies. 
Jednak teraz jak Emilcio za niedługo kończy dwa latka, stwierdziliśmy, że można takiego mieć :)
I przyjechał do nas, aż z nad morza :) 
Taka sama rasa, to samo imię :) mały przyjaciel Emilcia :)
Póki co pogoda nam sprzyja, więc jak najwięcej czasu spędzamy na polku :)
Oswajamy pieska i uczymy :) To też dobra szkoła dla małego dziecka,
wie, że z pieskiem trzeba wyjść, że trzeba go nakarmić :)


sobota, 17 maja 2014

Tarta z jabłkami i mały piknik :)

Tarta smakuje dobrze chyba z każdym owocem.
Maliny, truskawki, borówki.. a my dziś robimy tartę z jabłkami.
Klasyczne kruche ciasto i jabłka z cynamonem :)



Składniki:
Ciasto na spód tarty:
1 szklanka mąki
100 gram margaryny Kasi
1 jajko
2 łyżki cukru waniliowego


Ciasto na kruszonkę:
1 szklanka mąki
100 gram margaryny 
0,5 szklanki cukru 

4-5 jabłek 
szczypta cynamonu

Przygotowanie:
Wyrabiamy mąkę z margaryną i cukrem waniliowym. Na końcu dodajemy jajko i dalej wyrabiamy zdecydowanym ruchem.
Blaszkę do tarty smarujemy margaryną i posypujemy odrobiną bułki tartej.
Wykładamy równo ciasto i nakłuwamy widelcem.
Wkładamy do piekarnika do lekkiego zarumienienia ( 200 st z termoobiegiem ).

Teraz kolej na kruszonkę.
Łączymy wszystkie składniki i zagniatamy.
Wkładamy na 15 min do lodówki.

Na patelni dusimy lekko pokrojone jabłka z cynamonem.
Wykładamy na podpieczoną tartę.
Następnie ścieramy na tarku ciasto na kruszonkę.

Pieczemy w piekarniku do zarumienienia.
Wierzch posypujemy cukrem pudrem.
 Gotowe !

środa, 14 maja 2014

Little Man.

Mój mały synek, mały mężczyzna :) Uwielbiam go w takim "wydaniu." Normalnie tylko bym go zjadła!! :)) 
Kolejna stylizacja na blogu. Cieszymy się, że coraz częściej czytamy pozytywne opinie na temat tego co robimy. Outfity maluchów pokazujemy Wam właśnie po to by udowodnić, że w dzisiejszych czasach mamy naprawdę ogromne możliwości i dostępność ciekawych rzeczy. Dziecko wcale nie musi wyglądać byle jak, byleby było wygodnie, bo ja np. przede wszystkim patrzę na wygodę, na praktyczność, użyteczność tych rzeczy i na cenę. Na szczęście większość Adasiowych ubranek ma regulację w pasie, można podwinąć nogawki lub rękawy ;)), a czapki smerfetki ma wszystkie ma z tamtego roku i przypuszczam, że jeszcze będą mu na długo służyć. Bawełniane, elastyczne, idealnie przylegają do główki :). Rosną razem z nim, jak i większość jego ubrań.

Dzisiejsza stylizacja - typowy, mały mężczyzna. Skóra, fura tylko komóry brakuje :). Samo zachowanie mojego synka jest właśnie takie jak sobie marzyłam. Interesują go typowo "męskie rzeczy", samochody, motory, samoloty, klocki, piłka (!), ale też i nutką romantyczności da ciumaska koleżance :) i przytuli mamusię :)) <3


niedziela, 11 maja 2014

Majówka !

Majówkę spędziliśmy u przyjaciół w Krakowie. 
Krótki, ale bardzo intensywny weekend, takie są chyba najlepsze :)
 W pierwszy dzień pogoda nie dopisywała, ale nie traciliśmy czasu :) 
Drugi dzień słoneczny, także z mnóstwem atrakcji dla Milcia. Odwiedziliśmy obiecane ZOO :)
Emilcio oglądał każde zwierzątko, był zachwycony ! 
Największą frajdę sprawiło mu Mini Zoo, chciał wchodzić do każdego ogródka ze zwierzątkami. 
Niskie płotki nie były dla niego przeszkodą :)
Musiał poznać bliżej osiołka czy kucyka :) 


W dzisiejszej notce chciałam nawiązać także do podobnego tematu jak Ola. 
Tym razem jednak o więzi ojca z dzieckiem. To kolejny ważny temat. 
Tak jak pisała Ola, matka jest bardzo związana z dzieckiem, wie wszystko i zna najlepiej swoje dziecko, kocha je ponad wszystko. 
Tatka też jest najważniejszy w życiu maluszka, a już szczególnie chłopca :)
Na naszym przykladzie.. pomijając już to, że Emilcio i Tatko wyglądają jak dwie krople wody :)
 to widać jak wiele cech charakterku ich łączy :) 
Emil naśladuje, słucha, obserwuje.. chce uczestniczyć we wszystkim co robi Tata. 
Widać, że są to typowo męskie jak na chłopca przystało zajęcia, majsterkowanie pół dnia w garażu, koszenie trawy na 'dwie' kosiarki :D jest dużo takich codziennych zajęć. 
Dla mnie to bardzo ważne, by pewne rzeczy zostały wpajane od małego.
 Emil jest bardzo mądrym dzieckiem. Rozumie tak wiele, już tyle umie, a i dogadać się już można. Codziennie jest przy mnie, gdy gotuje, sprzątamy razem, pozwalam mu pomagać i uczę go tego. 
Takie właśnie nawyki bardzo plusują w dorosłym życiu... 
 Obydwoje z tatkiem od urodzenia staramy się w każdym calu dbać o maluszka, najlepiej jak potrafimy :) Dlatego staramy się urozmaicać mu czas i pokazywać mu świat :)
Dla Was dziś BARDZO DUUUUUUŻO ZDJĘĆ z naszej majówki :)


środa, 23 kwietnia 2014

Święta u rodzinki P. :)




Święta, święta i po świętach.. Przygotowań - multum, sprzątanie, gotowanie, a te 3 dni zleciały strasznie szybko. U nas standardowo - miło, sympatycznie i rodzinnie :) Mało czasu na typowy odpoczynek, ale.. właśnie to bardzo lubię! Rodzinne spotkania... Jedyny czas kiedy tak naprawdę mamy wszystkich blisko siebie :). Jak już wspominałam mój synek ma rodzinkę bogatą w liczne kuzynostwo, tak więc śmiechu i zabawy nam nie brakowało :)

czwartek, 3 kwietnia 2014

Pigeons! :)



Niby nic takiego, a Adasior taki zadowolony! Uwielbia zwierzęta, ptaki, owady.. wszystko co się rusza :D Wybraliśmy się na spacer po rynku w naszym mieście. Pogoda może nie była najpiękniejsza. Słońce za chmurami i wiatr.. Ale i tak najważniejsza była "atrakcja dnia" - karmienie gołąbków ;)

niedziela, 30 marca 2014

Modele.

Najpiękniejsza w tych zdjęciach jest naturalność, którą mają w sobie dzieci.
Wydaje się, że pozują jak znakomici modele, aktorzy...
tymczasem to nasze, osobiste, małe gwiazdy domowe ! ♥

czwartek, 27 marca 2014

Strefa mamy: 9 miesięcy + 19 miesięcy..



Tak.. To już minęło tyle czasu odkąd stałam się MAMĄ! Czas leci bardzo szybko. Jeszcze nie tak dawno zobaczyłam dwie kreseczki.. a tu już mam małego mężczyznę przy sobie..