Pokazywanie postów oznaczonych etykietą familytime. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą familytime. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 stycznia 2015

Idealnie...

Jestem szczęśliwą mamą, zadbaną kobietą, mam furę ciuchów, butów, kosmetyków... Mam super pracę, 5 przyjaciółek, z którymi widuję się w każdy weekend. Przeżyłam najpiękniejsze lata swojego życia na studiach, wyszalałam się i imprezowałam ile tylko mogłam. 
Moje dziecko jest zdrowe, super się rozwija. Nigdy nie choruje. Nie je słodyczy, nie brudzi się, bawi się samo grzecznie, ja w tym czasie sprzątam, gotuję, prasuję.. W domu jest zawsze czysto. Mam pełno osób do pomocy, więc nasze mieszkanie jest idealne. Zawsze gotowe na przyjęcie gości, zakupy spożywcze robione regularnie.. W końcu zawsze mam na to czas.. 
Dieta mojego dziecka jest bardzo zdrowa, z resztą my wszyscy się dobrze odżywiamy. Podając mu posiłek zawsze, ale to zawsze wszystko znika z talerza. Oczywiście się przy tym nie wybrudzi... Siebie, ani stołu, ani podłogi. Wszystko jest czyste. Gotując, nie dodaję zbędnych przypraw.. typu soli :) przecież zje bez soli, bardzo mu smakuje. Uwielbia takie jedzenie i w ogóle nic nie wypluwa. Smaku słodkiego to w ogóle nie zna.. Bo przecież to TAKIE niezdrowe! A co więcej.. Moje dziecko w ogóle nie ogląda telewizji, ani bajek w internecie. Czytam mu tylko książki. 
Ma idealny rytm dnia. Codziennie jest tak samo. Nie mam kłopotów z późnym zasypianiem, bo wszystko jest dopracowane na picuś glancuś :) Ogólnie wszystko jest super, super, super... Tylko, że.... NA POKAZ!!! I nic tu nie jest prawdą :)


poniedziałek, 5 stycznia 2015

(Po,po...) Świąteczny :)

Tego roku, okres świąteczny ułożył się niemal, że idealnie w kalendarzu. Tyyyyle wolnego.. :).
U nas wszyscy na tym skorzystali, a najbardziej oczywiście.. Pan Adam :). Całą rodzinkę miał przy sobie. Odpoczęliśmy, świętowaliśmy... Było pięknie. A dla mnie to chyba pierwsze święta od narodzin Adasia, że po prostu "odpoczęłam" i nacieszyłam się bliskimi. Bo gdy był mniejszy było to znacznie trudniejsze, ponieważ potrzebował mojej uwagi. Teraz mamusia już nie była mu tak potrzebna.. Miał tylu dzieciaków do zabawy :).

Nie ma co się rozpisywać, z pewnością dla wielu z Was jest to ten magiczny, najpiękniejszy dzień w roku. Czas na radość, spędzenie czasu z rodziną i odpoczynek. A szczególnie taki "psychiczny", bo roboty dużo... ;) Dobrze, że już mam pomocnika ;)


czwartek, 1 stycznia 2015

Paryż.


Z tym miejscem jestem związana od małego, spędzałam tu każde wakacje, ferie, u moich dziadków, a Emilcia pra dziadków. 

poniedziałek, 20 października 2014

Zakończenie wakacji.

Chociaż my się wakacjujemy jeszcze rok, bo dopiero na przyszłą jesień Adaśko pójdzie do przedszkola, całą rodzinką wybraliśmy się na piknik w Ogródku Jordanowskim w naszym mieście, na zakończenie wakacji. Wszystko pięknie zorganizowane przez DZIECKO W KROŚNIE (>>fanpage<<). Byłam zachwycona atrakcyjnością całej zabawy i ilością dzieciaków. 
Mamuśka skakała za młodym, a PT oczywiście z dzieciakami na boisku :) nie mogło tam zabraknąć KAP BardoMed  :). Świetna inicjatywa i teraz kiedy sama jestem mamą i wiem jak bardzo dzieciom jest potrzebny ruch i zabawa uważam, że to naprawdę wspaniałe. Super, super i jeszcze raz super :).




środa, 27 sierpnia 2014

2 latka Adasia.

Dziś mój syn skończył 2 latka :). I pewnie się powtórzę... Czuję się jakby to było wczoraj. Pamiętam idealnie ten dzień jak przyszedł na świat. Pamiętam jak wtedy wyglądał... Mój mały (duży) synek :). Już jest "duży." Już tak wiele potrafi.. Potrafi wyrażać swoje emocje i powiedzieć czego potrzebuje. Moja siła, cierpliwość i energia jaką włożyłam w jego wychowanie popłaciła. Rozwija się jak najbardziej prawidłowo, a ja dzięki niemu każdego dnia uczę się jak być mamą. Twierdzę, że to najpiękniejsza rola w życiu kobiety...

Imprezę urodzinową zorganizowaliśmy troszkę szybciej. Ten weekend mamy pracujący ;)
Ale udała się jak najbardziej! Było dużo słodyczy, dużo dzieci, były piękne prezenty, było dużo śmiechu :)
Dziękuję wszystkim gościom!

A dla Was zdjęcia :)


poniedziałek, 21 lipca 2014

Emilcio na basenie :)

Piękna pogoda wczoraj nam dopisała, więc mogliśmy skorzystać z wolnej niedzieli i jechać na basen :)
Emilcio był lekko zrażony do zimnej wody, ale z czasem już pluskał się w najlepsze :)
Woda sprawia taką frajdę ! :)
Planuję od tego roku regularnie zabierać Emilcia na basen, 
albo nawet zapisać go na lekcję pływania dla maluszków. 
Kiedyś sama bardzo dużo pływałam, chciałabym zaszczepić w nim chęć do tego :)

niedziela, 29 czerwca 2014

Przyjęcie urodzinowe Emilka !

Wczoraj organizowaliśmy przyjęcie z okazji 2 urodzin Emilka. 
Było dużo gości, dużo słodkości, balonów i prezentów. 
Maluszek był w siódmym niebie :)
Dziękujemy wszystkim gościom za przybycie :)

środa, 18 czerwca 2014

Majówka !

Majówkę spędziliśmy u przyjaciół w Krakowie. 
Krótki, ale bardzo intensywny weekend, takie są chyba najlepsze :)
 W pierwszy dzień pogoda nie dopisywała, ale nie traciliśmy czasu :) 
Drugi dzień słoneczny, także z mnóstwem atrakcji dla Milcia. Odwiedziliśmy obiecane ZOO :)
Emilcio oglądał każde zwierzątko, był zachwycony ! 
Największą frajdę sprawiło mu Mini Zoo, chciał wchodzić do każdego ogródka ze zwierzątkami. 
Niskie płotki nie były dla niego przeszkodą :)
Musiał poznać bliżej osiołka czy kucyka :) 


W dzisiejszej notce chciałam nawiązać także do podobnego tematu jak Ola. 
Tym razem jednak o więzi ojca z dzieckiem. To kolejny ważny temat. 
Tak jak pisała Ola, matka jest bardzo związana z dzieckiem, wie wszystko i zna najlepiej swoje dziecko, kocha je ponad wszystko. 
Tatka też jest najważniejszy w życiu maluszka, a już szczególnie chłopca :)
Na naszym przykladzie.. pomijając już to, że Emilcio i Tatko wyglądają jak dwie krople wody :)
 to widać jak wiele cech charakterku ich łączy :) 
Emil naśladuje, słucha, obserwuje.. chce uczestniczyć we wszystkim co robi Tata. 
Widać, że są to typowo męskie jak na chłopca przystało zajęcia, majsterkowanie pół dnia w garażu, koszenie trawy na 'dwie' kosiarki :D jest dużo takich codziennych zajęć. 
Dla mnie to bardzo ważne, by pewne rzeczy zostały wpajane od małego.
 Emil jest bardzo mądrym dzieckiem. Rozumie tak wiele, już tyle umie, a i dogadać się już można. Codziennie jest przy mnie, gdy gotuje, sprzątamy razem, pozwalam mu pomagać i uczę go tego. 
Takie właśnie nawyki bardzo plusują w dorosłym życiu... 
 Obydwoje z tatkiem od urodzenia staramy się w każdym calu dbać o maluszka, najlepiej jak potrafimy :) Dlatego staramy się urozmaicać mu czas i pokazywać mu świat :)
Dla Was dziś BARDZO DUUUUUUŻO ZDJĘĆ z naszej majówki :)