poniedziałek, 20 października 2014

Pierwszy lot :)





Długo zastanawiałam się jak będzie wyglądał pierwszy lot Emila.. martwiłam się o zatkane uszy przy starcie, o płacz, o strach.. może dlatego, że ja nie lubię latać samolotem, no ale niestety nie raz trzeba, bo gorsza męka to autobus czy auto przez tyle godzin..

Z racji tego, że nasza rodzina po świecie rozwalona, że tak powiem jesteśmy zmuszeni do latania :)

Podróż do miejsca, w którym bywam od dziecka, podróż do pradziadków i babci :)
Paryż.
Dziś będąc już tu i mając za sobą ten lot, muszę pochwalić moje dziecko..
Cały dzień, pierwsze lotnisko Kraków, później oczekiwanie na samolot, na szczęście mieliśmy priorytet wejścia, więc nie musieliśmy stać w tej gigantycznej kolejce :)
W końcu jesteśmy w samolocie.. i tu pojawia się plus żucia gumy, ukochanej gumy Emilkowej, z którą często walczę, a on i tak ją uwielbia.. mamba już przed startem, co zapobiega bólowi uszu przy zmianie ciśnienia. I udało się, moje dziecko takie mądre, wiedział, że musi żuć i żuć i żadnego płaczu nie było. Zaraz po starcie zmęczony całym przed południem padł i zasnął mi na kolanach, całe 1,5h przespał i obudził się przed samym lądowaniem i tu znów guma i kubeczek z piciem :) i też bez problemu wylądowaliśmy. 

Pani siedząca przed nami z dzieckiem, miesiąc starszym niż Emil, odwróciła się do nas i ze zdziwieniem zapytała, czy Emil już żuje gumę... ale jej dziecku też to pomogło przy lądowaniu, bo przy starcie był płacz. 













Każdy ma jakieś swoje metody, lizaki, gumy, mleko z butli, czy picie. Ważne żeby działało.
A jakie są Wasze doświadczenia z latania? Ile miały Wasze pociechy przy pierwszym locie? 
Nas czeka jeszcze powrót za tydzień do Polski :) 
Już niedługo zdjęcia z naszej małej podróży i Emilcio w wielkim świecie :)

Czekam na Wasze opinie, na Wasze wspomnienia czy doświadczenia :)
Liczę, że podzielicie się z nami :)



33 komentarze:

  1. Brawo dla Emilka :) madry chłopczyk. U nas tez ulubiona mamba pomaga w gorszych chwilach :) Zmieniajac temat to ladnie wygladasz. Ja jadac do szczecina (chyba podobnie z km jak z krosna do krk) mam wory pod oczami.. Zawsze podroze mnie mecza.. Te krotsze i te dluzsze. Udanych wakacji i czekamy na kolejny post :)) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ;) no ja tez byłam padnięta po całym dniu, bo niby dwie godziny samolotem ale zanim się dojedzie do krk appóźniej tez godzina z lotniska bo jest pod Paryżem.. także każdy był padnięty ale Emil dzielny az byłam w szoku :) na pewno kolorowanki wklejanki czy karty z pytaniami pomogly :) a i zapomniałam o motorku :) Dziękujemy :* pozdrawiamy ;)

      Usuń
  2. Lila leciala pierwszy raz samolotem jak miala 1,5 msc a ostatio tydz temu:) w sumie bardziej meczy ja podróż samochodem niz samolotem. Nigdy nie mialam z nia problemów wszystko ja ciekawi chodz prwnie teraz bedzie gorzej bo jest coraz starsza i wysiedziec 2h podczas lotu ciezko dodam ze czesto latam z nia sama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie z tym usiedzeniem w miejscu to jest ciężko :)ale lepiej ze żywi sa ruchliwe dzieciaki:) a u nas się udało ze spal ;)

      Usuń
  3. Angelika wylewa wam sie picie z tego kubeczka? Tez go kupilam i nie wiem czy mam jakis zepsuty czy po prostu ma sie wylewac.. Heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie przy przychyleniu nie powinno, ale czasem jak spadnie czy Adas go postawi na stoliku bardziej "zdecydowanym" ruchem to się trochę wyleje :P

      Usuń
    2. Właśnie u mnie się często wylewa.. nie tak dużo ale tak jakby przecieka przy ruszaniu czy przechylaniu..

      Usuń
  4. A no wlasnie.. Ja go kupilam z mysla zeby rzucic do wozka i miec w razie potrzeby.. Ale na razie stoi. Malego nie moglam przekonac do niego..:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpierw ciuchy podpisujecie a teraz chwalicie się podróżami? Sorry ale mnie na przykład nie stać na takie podróże :-/ i moje dziecko nigdy nie leciało samolotem ja tez nie. Jestem gorsza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sensu się tu zbytnio rozwijać bo podobna dyskusja toczyła się w ostatnim poście u Oli. Otóż z pewnością ani Pani ani Pani dziecko nie jest gorsze z racji tego ze nie miało okazji czy nie mogło lecieć samolotem... moj post dotyczy osób które tego doświadczyly i które mogą się z nami tym podzielić ;) my lecielismy akurat linia Ryanair która jest tania i ma różne połączenia.. nie tylko do Paryża. Mnie nauczyła tego moja mama, która wraz z tata bardzo dużo podróżuje i wiem ze nawet za mała kasę mozna zaplanować fajna podróż ;) dzięki czemu dziecko ma piękne wspomnienia i atrakcje ;) tak więc trzeba szukać okazji i łapać chwile:) a nie wytykac innym :) zapewniam ze nie ma w tym niczego złego a wręcz przeciwnie. :) pozdrawiamy.

      Usuń
    2. A wracając do ostatniej dyskusji chciałam przytoczyć dzisiejsza sytuację której byłam świadkiem ;) otoz wytykane nam jest szeroko ze dzieci nasze mają "takie" ciuchy ze to i tamto.. dziś siedząc w parku oczywiście tu w Paryżu. Obserwowalam moich chłopców jak się bawią i chłopca który siedział na karuzeli, miał może 3,5-4 lata ze swoim tabletem w ręku.. nie byłoby dla mnie w tym nic dziwnego bo tu to norma.. ale pomyslalam o tym co ludzie powiedzieli by na to gdyby tak było u nas.. tu nikogo to nie obchodzi i tu podoba mi sue taka właśnie swoboda życia ;) taka tolerancja dla każdego.. tolerancja dla teraźniejszosci..

      Usuń
    3. a jaką masz pewność Anonimku czy do końca życia na pewno nigdzie nie polecisz samolotem? Nie rozumiem tego typu komentarzy, przecież nikt tu się niczym nie przechwala. Macierzyństwo, rodzina i dziecko to tak naprawdę jest wszystko.. I różne aspekty życia się na to składają, od najmniejszej głupotki po to co najważniejsze - uczenia dziecka ważnych wartości i jak ma postępować w życiu.. No i być może wśród nich właśnie znajdzie się podróż do rodziny, lot samolotem? Andzia akurat miała taką przyjemność i możliwość, więc dlaczego nie miała o tym napisać parę słów? Pokazać jak wyglądał pierwszy lot Emilka. Bez przesady, nie żyjemy w średniowieczu.. Ja też jeszcze nigdy nie leciałam samolotem, ale przecież nie będę z góry zakładać, że nigdy mnie na to nie będzie stać. Skąd mam wiedzieć co życie przyniesie?
      Powtarzam się już nie wiem który raz... JESTEŚMY JAK MILION INNYCH MATEK, jesteśmy zakochane w swoich pociechach. Chcemy dla nich jak najlepiej. Blog jest formą hobby i rozrywki. :) / Ola

      Usuń
    4. Hehe no widocznie niektórym ludziom latanie samolotem kojarzy się tylko z osobami które posiadają miliony na koncie, a dla innych jest to zwykła strefa podróży :)
      Moja mama opowiadała mi pewna historyjkę.. Biedny mężczyzna chciał kupić wodę do picia, więc poszedł do najtańszego hotelu aby ja kupić.. nie pomyślał tylko, że tym 5-cio gwiazdkowym dostanie tą wodę za darmo.
      To tak samo jak z ubrankami.. zara, hm, że drogo. Na wyprzedażasz kosztują tyle co w pepco.. tylko różnica jest taka, że po kilku praniach te ubranka wyglądaja tak jak wygladały przy zakupie.
      Pozdrawiam te osoby co samolotem nie latały :)
      P.S nie jesteście gorszymi ludźmi od tych co nimi latały i latają :)/ Andżela

      Usuń
    5. Otóż to.. niektórym ludziom się wydaje, ze latanie kosztuje miliony :)

      Usuń
  6. Wkurza mnie takie nastawienie ludzi, którzy celowo hejtują wasze prawie WSZYSTKIE posty. Ludzie ogarnijcie się i jeśli ktoś nie chce czytać co dziewczyny maja do powiedzenia/napisania niech tego nie robią i nie zaśmiecają komentarzy.
    Ja też jeszcze nie leciałam samolotem mimo tego, że z biednej rodziny nie pochodzę, ale nie wydaje mi się to w dzisiejszych czasach jakimś luksusem. Można znaleźć mnóstwo tanich linii i połączeń . Nie oceniajcie nikogo przez pryzmat tego jak się ubiera i gdzie jeździ na wycieczki bo to nie o to chodzi. Liczy się to co dziewczyny maja do powiedzenia :) NIE ZAGLĄDAJMY NIKOMU DO PORTFELA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mamy ten nasz swiat :) ale my sie nie przejmujemy hejtami tylko robimy swoje :)

      Usuń
  7. A i jeszcze chciałam powiedzieć, że bardzo podoba mi się Wasz blog :)
    Gratuluje i będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Strach ma wielkie oczy:)Emilek bardzo dzielny:)super blog,i tak w ogóle miłego odpoczynku,czekam na kolejne zdjęcia.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. dziewczyny, ja mam pomysł:D
    co Wy na to, jakby tak na blogu konkurs ogłosic?
    np za najbardziej żałosną historyjke o sobie i ten kto wygra bon o wartości 50 zł na zakupy przecenowe w h&m?
    ale sie zdziwi, jak zobaczy przeceny i z jaką furą wyjdzie zadowolony :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az tak pragniesz wygranej? Mysle ze duze szanse posiadasz

      Usuń
  10. zuch chłopak! ja kurcze mam 21 lat i jeszcze nigdy nie leciałam samolotem...strasznie się boje!! :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytając niektóre komentarze to nie wiem czy się śmiać, czy płakać z głupoty tych ludzi.. ! :D


    Emilcio jak zwykle bardzo dzielny, a nowe wyzwania mu nie straszne ! Super będzie miał pamiątke do konca zycia ! <3
    PS. Już tęsknie za tym małym szkrabem w wielkim świecie :( :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje dla Emilka - dzielny z nigo chlopczyk ;) moja Gaba miala 1.5 roku jak pierwszy raz leciala samolotem i cale 2.5 godzinki przespala. Nasze sposoby aby uszka sie nie zatykaly to oczywiscie gumy, picie i lizaki ;) moim zdaniem dzieci duzo lepiej znosza lot samolotem niz dorosli. Zyczymy udanegi urlopu i czekamy na kolejne posty :)
    P.S - nie trzeba byc milionerem aby latac samolotem tym bardziej ze linia Ryainar ma duzo promocji i bilety mozna kupic za grosze ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te wszystkie negatywne komentarze to chyba z zazdrości... Szkoda słów! Samoloty są dla każdego, nie raz latałam i wiem że niektóre bilety są za grosze, a ten kto się nie orientuje to pisze głupoty.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślimy, no ale czasami nieswiadomość ludzi tak działa :) tak jak i ciuchami tak i z podróżami :) zaczynam myslec, ze ludzie nie rozumieja naszych pytan, bo kolejny raz komenatrze niektore nie sa na temat.. no ale :)) wazne ze w ogole sie udzielacie i piszecie co myslicie :)

      Usuń
  14. Super, że maluch tak dobrze zniósł lot ;)
    Moje dzieciaki leciały samolotem jak młoda miała 1,5 roku a młody 3,5. Oboje drzemali zaraz po wejściu do samolotu, Młody się obudził jak wylądowaliśmy i zapytał " kiedy polecimy tym samolotem? " obyło się bez płaczu, a żelki przygotowane dla nich zjedliśmy my. Powrót był inny bo oboje byli bardzo aktywni bo wypali się w drodze na lotnisko. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie jestem ciekawa jak bedzie wygladal nasz powrot, bo teraz mielismy lot o 14 i tez akurat pora spannia, a teraz kolo 17 to zobaczymy :) pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Zawsze znajdzie się taki ktoś, kto hm.., będzie zazdrościł, czy nie wiem jak to nawet nazwać... Skoro to jest blog i dziewczyny dzielą się z nami, różnymi rzeczami, takimi nowinkami, to dlaczego Angelika nie mogła się z nami podzielić tym, że całą rodzinką wybrali się do Paryża :-) zapytała o nasze opinie, całkiem normalne ;-) My planujemy taką podróż w przyszłym roku na wakacje dopiero, więc Oliwka będzie miała prawie 4latka, to już zupełnie inaczej. :-) Ja miałam 3lata jak z rodzicami byłam na Korsyce, nie było ze mną problemu ;-), wszystko zależy chyba od tego jak dziecko się na to też przygotowuje i jaki ma dzień. :-)
    Ja Wam życzę udanego wypoczynku ;-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem to mi się wydaje, że bardziej się stresujemy "za nasze dzieci" w momencie gdy one są wyluzowane i wcale nie jest źle jak się tego spodziewałyśmy i to się nie tyczy tylko podróży samolotem, ale wielu innych rzeczy, typu.. odsmoczkowanie, nauka samodzielnego korzystania w toalecie, pierwsza wizyta u dentysty :) dzieciaki nas na pewno nieraz zaskoczą :) /Ola

      Usuń
    2. Dokładnie tak ;) ja tez podróżuje z rodzicami od małego i dlatego tak samo chce pokazać mojemu dziecku świat :) trzeba korzystać jesli tylko można to tyle doświadczeń, emocji wspomnień ;) emil czuje się tu jak w domu :) tak jak i ja od dziecka ;) zaskakuje mnie każdego dnia:) a nawet zaskoczeniem dla mnie jest to ze w ogóle nie zwraca uwagi na dzieci czy dorosłych o innym kolorze skóry.. na placu zabaw nie ma to żadnego znaczenia, zachowuje się jakby to było dla niego normalne ;) uważam ze to ważne bo nawiązując do ostatnich negatywnych komentarzy.. to jest potwierdzenie dla tych którzy wytykaja ze ich dzieci moga czuc się gorsze bo mają gorsze ubrania i tego typu... potwierdzenie ze dzieci sa bezinteresowne i dobrze wpojone od małego wartości poten plasują właśnie w taki sposób... - tolerancja dla każdego !!!!!

      Usuń