Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 stycznia 2015

(Po,po...) Świąteczny :)

Tego roku, okres świąteczny ułożył się niemal, że idealnie w kalendarzu. Tyyyyle wolnego.. :).
U nas wszyscy na tym skorzystali, a najbardziej oczywiście.. Pan Adam :). Całą rodzinkę miał przy sobie. Odpoczęliśmy, świętowaliśmy... Było pięknie. A dla mnie to chyba pierwsze święta od narodzin Adasia, że po prostu "odpoczęłam" i nacieszyłam się bliskimi. Bo gdy był mniejszy było to znacznie trudniejsze, ponieważ potrzebował mojej uwagi. Teraz mamusia już nie była mu tak potrzebna.. Miał tylu dzieciaków do zabawy :).

Nie ma co się rozpisywać, z pewnością dla wielu z Was jest to ten magiczny, najpiękniejszy dzień w roku. Czas na radość, spędzenie czasu z rodziną i odpoczynek. A szczególnie taki "psychiczny", bo roboty dużo... ;) Dobrze, że już mam pomocnika ;)


czwartek, 11 grudnia 2014

Przygotowani do zimy ;)

Na pewno gdyby teraz spadło znacznie więcej śniegu, to ten świąteczny klimat czulibyśmy znaczniej bardziej i lepiej. No, ale już chyba powoli się zaczynam z tym godzić, że teraz nasza aura pogodowa jest dziwna i zmienna. Pewnie będziemy musieli się przyzwyczaić do świąt bez śniegu, ale za to zimowego początku wiosny i "niemrawego", ulewnego lata.. Trudno. Kiedyś na pewno opowiem Adasiowi jak to pięknie było zobaczyć w Wigilię pierwszą gwiazdkę, a za oknem było pełno śniegu...

czwartek, 23 października 2014

Złota jesień :)

Piękna.. :) Bardzo nas zaskoczyła. A prawdziwa jesień dopiero nadchodzi! A my na placu zabaw, czy jak to mówi młody "babaw." Adaś już wie, że po wakacjach będzie się tu bawił jak będzie chodzić do przedszkola... Mama to już się nie może doczekać :) 


środa, 6 sierpnia 2014

Obóz piłkarski dla dzieci.

Z racji tego, że wspólnie z moim mężem prowadzimy akademię piłkarską dla dzieci, mama z syniem skorzystali z okazji i wspólnie wybraliśmy się na obóz dla dzieci, który zorganizowaliśmy niedaleko naszego miasta. Mój K. wiadomo - trener profesjonalista - idealnie organizował czas dzieciakom. Dużo ruchu i zabawy. Ciężko było nie korzystać z tego "swojskiego" klimatu, przepysznego jedzonka, pięknych widoków i sporej przestrzeni do biegania, skakania.. co kto chciał :)).
Dla niektórych chłopców był to pierwszy wyjazd bez rodziców. Byli naprawdę bardzo grzeczni i dzielni. Mimo swojego młodego wieku, potrafili się zachować jak dorośli mężczyźni. No cóż.. Prawdziwi piłkarze na prawdziwym obozie piłkarskim :). 
Atmosfera była świetna. Pilnowaliśmy tego, aby każdy chłopiec czuł się swobodnie wśród całej naszej ekipy, no i oczywiście, żeby się czegoś nauczył. Podczas takich wyjazdów ważne jest poczucie więzi z drużyną i wpojenie ważnych zasad i wartości. Nasz PanTata <3 ma w tym doświadczenie, sam kiedyś "trochę" kopał w piłkę ;) i wie jak to wszystko ma wyglądać, aby tworzyło jedną, spójną całość. Powiem nieskromnie... Byłam z niego taka dumna. :) Ma świetne podejście, trener z powołania :). Sama się też w to bardziej wkręciłam, bo póki co, to praktycznie w domu papierkowa robota i nie miałam aż tak wiele okazji aby poznać chłopców i ich rodziców. "Na żywo" wszystko okazało się znacznie lepsze niż opowiadania PT. :))

A dla Was zdjęcia... :))



środa, 30 lipca 2014

Bu-nt dwu-latka


Wszystko zapisane w genach, gdzieś w łańcuszkach i małych elementach, idzie dalej i dalej, z pokolenia na pokolenie, a mała istotka rodzi się z charakterem..

poniedziałek, 14 lipca 2014

post nr #78

Tegoroczne lato jest jakieś takie.. Niemrawe ;). Sama nie wiem jak to określić. Średnia temperatura to max. 25 stopni. Właściwie to dla mnie ok. Jednak czasem tęsknię za upałami, wylegiwaniem się na słońcu, zwłaszcza, że Adaś też ma dużą ochotę popluskać się w basenie. Ma kupiony mały basenik, dmuchaną żyrafę, kółko do dużego basenu i mnóstwo zabawek. No i kurcze nie ma kiedy korzystać :( ale mam wielką nadzieję, że ciepłe dni jeszcze nas przywitają. Póki co ta pogoda się zmienia jak w kalejdoskopie. Stylizacja właśnie taka typowa na pogodę 25 stopni i słonko za chmurką.



niedziela, 29 czerwca 2014

Przyjęcie urodzinowe Emilka !

Wczoraj organizowaliśmy przyjęcie z okazji 2 urodzin Emilka. 
Było dużo gości, dużo słodkości, balonów i prezentów. 
Maluszek był w siódmym niebie :)
Dziękujemy wszystkim gościom za przybycie :)

środa, 18 czerwca 2014

Czereśnie.

Korzystamy z lata pod każdym względem ;). Słońce, całe dnie spędzone na świeżym powietrzu, owoce i warzywa zerwane z naszego ogródka. Teraz doceniam jeszcze bardziej fakt, że moje dziecko zjada latem mnóstwo jak to mówią "swojskich" jarzynek i owocków. W końcu dla mojego gałganka to najlepsze co może być!! 
Mamy czerwiec - mamy czereśnie! Pamiętam jak jeszcze chodziłam do podstawówki i podczas wędrówki do szkoły zrywałam sobie czeresienki z drzewa. Ale smakowały! Teraz i smakują mojemu synkowi :). Sam się wspina na drabinę po nie ;) oczywiście pod okiem mamy :D w końcu to ja muszę mu wydłubać pestkę i znaleźć tę czerwoną, bo i zielone się nieraz znalazły w pyszczku ;).


niedziela, 25 maja 2014

Nowy członek rodziny :)

Kiedy Emilcio miał 4 miesiące nasz piesek Gordon zachorował,
niestety mimo długiego leczenia nie udało się go uratować..
był z nami ponad 8 lat, cieszyłam się, że był oswojonym, domowym pieskiem,
który 'akceptował' malutkiego, leżącego jeszcze w bujaczku Emilka.... niestety..
Dość długo nie mogliśmy się zdecydować na nowego..
jak wiadomo szczeniaczek to nie to samo co dorosły pies. 
Jednak teraz jak Emilcio za niedługo kończy dwa latka, stwierdziliśmy, że można takiego mieć :)
I przyjechał do nas, aż z nad morza :) 
Taka sama rasa, to samo imię :) mały przyjaciel Emilcia :)
Póki co pogoda nam sprzyja, więc jak najwięcej czasu spędzamy na polku :)
Oswajamy pieska i uczymy :) To też dobra szkoła dla małego dziecka,
wie, że z pieskiem trzeba wyjść, że trzeba go nakarmić :)


sobota, 17 maja 2014

Tarta z jabłkami i mały piknik :)

Tarta smakuje dobrze chyba z każdym owocem.
Maliny, truskawki, borówki.. a my dziś robimy tartę z jabłkami.
Klasyczne kruche ciasto i jabłka z cynamonem :)



Składniki:
Ciasto na spód tarty:
1 szklanka mąki
100 gram margaryny Kasi
1 jajko
2 łyżki cukru waniliowego


Ciasto na kruszonkę:
1 szklanka mąki
100 gram margaryny 
0,5 szklanki cukru 

4-5 jabłek 
szczypta cynamonu

Przygotowanie:
Wyrabiamy mąkę z margaryną i cukrem waniliowym. Na końcu dodajemy jajko i dalej wyrabiamy zdecydowanym ruchem.
Blaszkę do tarty smarujemy margaryną i posypujemy odrobiną bułki tartej.
Wykładamy równo ciasto i nakłuwamy widelcem.
Wkładamy do piekarnika do lekkiego zarumienienia ( 200 st z termoobiegiem ).

Teraz kolej na kruszonkę.
Łączymy wszystkie składniki i zagniatamy.
Wkładamy na 15 min do lodówki.

Na patelni dusimy lekko pokrojone jabłka z cynamonem.
Wykładamy na podpieczoną tartę.
Następnie ścieramy na tarku ciasto na kruszonkę.

Pieczemy w piekarniku do zarumienienia.
Wierzch posypujemy cukrem pudrem.
 Gotowe !

niedziela, 11 maja 2014

Majówka !

Majówkę spędziliśmy u przyjaciół w Krakowie. 
Krótki, ale bardzo intensywny weekend, takie są chyba najlepsze :)
 W pierwszy dzień pogoda nie dopisywała, ale nie traciliśmy czasu :) 
Drugi dzień słoneczny, także z mnóstwem atrakcji dla Milcia. Odwiedziliśmy obiecane ZOO :)
Emilcio oglądał każde zwierzątko, był zachwycony ! 
Największą frajdę sprawiło mu Mini Zoo, chciał wchodzić do każdego ogródka ze zwierzątkami. 
Niskie płotki nie były dla niego przeszkodą :)
Musiał poznać bliżej osiołka czy kucyka :) 


W dzisiejszej notce chciałam nawiązać także do podobnego tematu jak Ola. 
Tym razem jednak o więzi ojca z dzieckiem. To kolejny ważny temat. 
Tak jak pisała Ola, matka jest bardzo związana z dzieckiem, wie wszystko i zna najlepiej swoje dziecko, kocha je ponad wszystko. 
Tatka też jest najważniejszy w życiu maluszka, a już szczególnie chłopca :)
Na naszym przykladzie.. pomijając już to, że Emilcio i Tatko wyglądają jak dwie krople wody :)
 to widać jak wiele cech charakterku ich łączy :) 
Emil naśladuje, słucha, obserwuje.. chce uczestniczyć we wszystkim co robi Tata. 
Widać, że są to typowo męskie jak na chłopca przystało zajęcia, majsterkowanie pół dnia w garażu, koszenie trawy na 'dwie' kosiarki :D jest dużo takich codziennych zajęć. 
Dla mnie to bardzo ważne, by pewne rzeczy zostały wpajane od małego.
 Emil jest bardzo mądrym dzieckiem. Rozumie tak wiele, już tyle umie, a i dogadać się już można. Codziennie jest przy mnie, gdy gotuje, sprzątamy razem, pozwalam mu pomagać i uczę go tego. 
Takie właśnie nawyki bardzo plusują w dorosłym życiu... 
 Obydwoje z tatkiem od urodzenia staramy się w każdym calu dbać o maluszka, najlepiej jak potrafimy :) Dlatego staramy się urozmaicać mu czas i pokazywać mu świat :)
Dla Was dziś BARDZO DUUUUUUŻO ZDJĘĆ z naszej majówki :)


czwartek, 1 maja 2014

Z cyklu na szybko: Domowy burger i frytki !



Raz na jakiś czas można pozwolić sobie na więcej kalorii :P
Tak więc naszło nas na domowy burger i frytki, ostatnio bardzo modny zresztą.
Prosty i szybki przepis. 
W zasadzie każdy może przyrządzić go w dowolny sposób i szaleć z dodatkami. 
Jednak myślę, że najlepiej smakuje tradycyjny z sałatą, pomidorem, cebulką i serem Cheddar.
Tak też został przyrządzony nasz ! :)

sobota, 26 kwietnia 2014

Święta u rodziny B :)



To już ostatni świąteczny post. Tym razem święta u rodzinki B :)
Co by dużo nie pisać.. święta spędziliśmy bardzo rodzinnie, 
mimo anginy Emila i drugiego antybiotyku..
poświęciliśmy jajka, a w lany poniedziałek było dużo frajdy z chlapania wszystkich dookoła :)
Ze względu na Wasze częste pytania co do 'mamuśkowych' strojów...
tak jak wspominała Ola, dziś wyjątkowo oprócz stylizacji Emcia, stylizacje świąteczne mamuśki :)

niedziela, 30 marca 2014

Modele.

Najpiękniejsza w tych zdjęciach jest naturalność, którą mają w sobie dzieci.
Wydaje się, że pozują jak znakomici modele, aktorzy...
tymczasem to nasze, osobiste, małe gwiazdy domowe ! ♥

poniedziałek, 24 marca 2014

Mintaj w sosie własnym + roszponka z fetą !



Mintaj to bardzo powszechna ryba, ale mimo wszystko ją lubimy.
Przygotowałam ją w 'chyba' najprostszym sosie maślanym, a do tego sałata roszponka z fetą. 
Niby proste, a takie dobre :)

czwartek, 20 marca 2014

'Wiosna, ach to Ty..'



Jak śpiewa Marek Grechuta w swojej piosence 'Wiosna, wiosna, ach to Ty..' 
Zaczęło się i miejmy nadzieję, że już tak pozostanie.. 
ciepło, pięknie..
Z pełnymi 'bateriami', naładowanymi chyba przez to słońce,
 z pełną energią witamy wiosnę :)
I choć kalendarzowa dopiero jutro, to już dziś ją czuć :)

I na tę właśnie okoliczność - wiosenny Emilcio :)