niedziela, 9 listopada 2014

To co chłopcy lubią najbardziej!

Nasi chłopcy spędzają ze sobą dużo czasu, mają też podobne "zainteresowania" w niektórych dziedzinach ;). Samochody, a szczególnie MOTORY są na pierwszym miejscu. 
Adaś i Emilek dostali w prezencie urodzinowym motorki, na których mogą sami jeździć.
A jeśli mowa o prezentach... Już wielkimi krokami zbliża się okres, gdzie z pewnością będziemy obdarowywać najbliższych prezentami. A szczególnie nasze pociechy.. Idealny podarunek to taki, który się na pewno spodoba, jest dany od serca, jest przydatny lub wiąże się z jakimś wydarzeniem.
Kurczaczki są jeszcze małe.. Oczywiście wybierając prezenty patrzymy głównie na ich zainteresowanie i znając ich bardzo dobrze, wiemy co im się na pewno spodoba. 


sobota, 1 listopada 2014

Strefa Mamy: 1 listopada.

Listopad to typowo melancholijny miesiąc... Dość taki.. Ponury. Zaczyna się już od święta zmarłych. Tradycyjnie udajemy się z rodziną na cmentarz, odwiedzając groby bliskich. 
W dzisiejszym poście zadaję sobie pytanie: "Co z małym dzieckiem? 2 - letnim chłopcem, który dopiero poznaje świat, warto go zabrać ze sobą na cmentarz?" Można myśleć, że tak naprawdę nic nie wie, nie rozumie, będzie marudził. A jest zimno, wietrznie... Nie ma sensu. Czy aby na pewno? 
Ale z drugiej strony kiedy on to zrozumie? Czy rzeczywiście będzie lepiej gdy poczekam jakieś 5 lat, gdy teoretycznie będzie już "mądrzejszy" wezmę go na cmentarz i wytłumaczę co to jest Święto Zmarłych i jakie są związane z nim tradycje?

wtorek, 28 października 2014

Paryż.


Z tym miejscem jestem związana od małego, spędzałam tu każde wakacje, ferie, u moich dziadków, a Emilcia pra dziadków. 

czwartek, 23 października 2014

Złota jesień :)

Piękna.. :) Bardzo nas zaskoczyła. A prawdziwa jesień dopiero nadchodzi! A my na placu zabaw, czy jak to mówi młody "babaw." Adaś już wie, że po wakacjach będzie się tu bawił jak będzie chodzić do przedszkola... Mama to już się nie może doczekać :) 


poniedziałek, 20 października 2014

Strefa Mamy: A po burzy zawsze wschodzi słońce...


24 sierpnia 2012 roku o godzinie 8.45 przyszedł na świat mój syn. Dokładnie wtedy, zaraz jak go ujrzałam stałam się "nowym człowiekiem." Stałam się mamą. Każdego dnia tak naprawdę uczę się nią być, jest to nie lada wyzwanie. Jest to chyba najpiękniejsza rzecz jaka może się przytrafić kobiecie. Osobiście w pewnym sensie czuję się spełniona, bardzo ważna i potrzebna. Okres ciąży pozwolił mi się do tego przygotować, a dzień w którym Adaś pojawił się wśród nas, stał się początkiem czegoś nowego, pięknego.. Można tu opisywać i wiele mówić.. Można pisać o tym najpiękniejsze wiersze i pieśni.. ;). 
Idealizuję? Nie do końca.. Bywa, że czasem jest po prostu troszkę gorzej...
 Mam ten "przywilej" - jeśli mogę to tak określić, że spędzam z moim dzieckiem całe dnie, ponieważ to ja się nim opiekuję. Mamy elastyczną pracę, a teraz głównie zajmuje się tym PT. Moja rola jest inna.. Gorsza? Nie powiedziałabym.

środa, 8 października 2014

Czas na rower!

Jak dla mnie to w prostocie tkwi piękno ;). Dziś mowa o naszym rowerku biegowym. Jak dla mnie jest idealny, a co dopiero dla Adasia :). Młody dostał go w prezencie urodzinowym. Sprawdza się świetnie. 
O rowerku biegowym pisała też nasza ciocia A. TU.


poniedziałek, 22 września 2014

Strefa mamy: Odporność.




Temat na czasie. Nadchodzi jesień. W reklamach tylko trąbią o wzmaganiu odporności, przypominają aby zażywać witaminę C i inne, miliony syropów na kaszel, sprayów na katar itp...
Dla nas to też ważny okres. I powiem tak... Naprawdę bardzo lubię jesień. Ma dla mnie swój niepowtarzalny urok, ale te przeziębienia mnie doprowadzają do szału. Jak nie ja to Adaś, jak nie Adaś to tata, jak nie tata to znowu ja itd.. Zawsze coś ;P

środa, 17 września 2014

JUSTYNA HOŁDA FOTOGRAFIA.


Początkiem sierpnia zostałyśmy zaproszone na wspólną sesję fotograficzną z Justyną.
Bardzo dziękujemy za zdjęcia.

Wszystkich chętnych zapraszamy na stronę:



Oto efekty naszej współpracy :)

niedziela, 14 września 2014

Zakończenie wakacji.

Chociaż my się wakacjujemy jeszcze rok, bo dopiero na przyszłą jesień Adaśko pójdzie do przedszkola, całą rodzinką wybraliśmy się na piknik w Ogródku Jordanowskim w naszym mieście, na zakończenie wakacji. Wszystko pięknie zorganizowane przez DZIECKO W KROŚNIE (>>fanpage<<). Byłam zachwycona atrakcyjnością całej zabawy i ilością dzieciaków. 
Mamuśka skakała za młodym, a PT oczywiście z dzieciakami na boisku :) nie mogło tam zabraknąć KAP BardoMed  :). Świetna inicjatywa i teraz kiedy sama jestem mamą i wiem jak bardzo dzieciom jest potrzebny ruch i zabawa uważam, że to naprawdę wspaniałe. Super, super i jeszcze raz super :).




niedziela, 7 września 2014

Jak ja robię TIRAMISU ?


Przepis na Tiramisu na pewno jest Wam większości znany..
Jednak każdy w jakimś stopniu robi je po swojemu... ja np. nie dodaję amaretto do kawy, 
ale za to maliny tworzą spójną całość...

wtorek, 2 września 2014

Strefa Mamy: Przyjaciele od pierwszego dnia.

A mowa tu o dwóch rzeczach. Rzeczach, których póki co, aktualnie nie ma wyjścia z domu, nie ma zasypiania, a w tych gorszych, "płaczących" chwilach sprawdzają się niezawodnie. Prawie tak samo jak całus mamusi ;-). A mowa tu o zwykłej pieluszce tetrowej i smoczku ;). Dla Adasia to "Kasia" i "Pipa." Aż śmieję się sama do siebie jak to piszę;-). Są to "przyjaciele" mojego synka od pierwszych chwil jego życia.


środa, 27 sierpnia 2014

2 latka Adasia.

Dziś mój syn skończył 2 latka :). I pewnie się powtórzę... Czuję się jakby to było wczoraj. Pamiętam idealnie ten dzień jak przyszedł na świat. Pamiętam jak wtedy wyglądał... Mój mały (duży) synek :). Już jest "duży." Już tak wiele potrafi.. Potrafi wyrażać swoje emocje i powiedzieć czego potrzebuje. Moja siła, cierpliwość i energia jaką włożyłam w jego wychowanie popłaciła. Rozwija się jak najbardziej prawidłowo, a ja dzięki niemu każdego dnia uczę się jak być mamą. Twierdzę, że to najpiękniejsza rola w życiu kobiety...

Imprezę urodzinową zorganizowaliśmy troszkę szybciej. Ten weekend mamy pracujący ;)
Ale udała się jak najbardziej! Było dużo słodyczy, dużo dzieci, były piękne prezenty, było dużo śmiechu :)
Dziękuję wszystkim gościom!

A dla Was zdjęcia :)


wtorek, 19 sierpnia 2014

Strefa mamy: Buty na jesień.

Każda mama wie, że jeśli chodzi o dziecko pewnych rzeczy nie można odmówić, jeśli to ma wpłynąć na jego rozwój. Dziś mowa o tym fizycznym. Temat - buty na jesień.
Odkąd Adaś pojawił się na świecie było kilka rzeczy na które nigdy nie żałowałam pieniędzy. Oczywiście jeśli chodzi np. o garderobę można zaoszczędzić kupując ubranka używane chociażby, albo rozejrzeć się po sieciówkach. Dobrze wiemy, że dziecko tak szybko nie zniszczy ubrań czy butów, bo bardzo szybko z nich wyrasta. Dlatego można szaleć w second-handach czy na allegro. Sieciówki mają też dobre opcje... Czy zrobi się wymianę ubranek w rodzinie lub z przyjaciółką? ;) Mamy sporo rozwiązań. Chociaż czasem trzeba zainwestować. Aktualnie ja najbardziej inwestuję w buty. Zawsze razem z Andzią zdawałyśmy sobie sprawę, że zdrowa stópka naszych maluchów jest bardzo ważna :). Tu na pewno warto "zainwestować."

Dziś pokażę Wam kilka moich "opcji" i ostateczny wynik ;)




poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Pierś w cieście !


Na pewno był taki dzień, że mieliście pustkę w głowie, pomysłów brak,
co by tu zrobić na obiad :)
Przypadkiem natknęłam się na bardzo prosty przepis, 
dotąd nie robiłam piersi z kurczaka w takiej formie.
Wyszło pysznie, w sam raz na szybki obiadek dla każdego :)

środa, 6 sierpnia 2014

Obóz piłkarski dla dzieci.

Z racji tego, że wspólnie z moim mężem prowadzimy akademię piłkarską dla dzieci, mama z syniem skorzystali z okazji i wspólnie wybraliśmy się na obóz dla dzieci, który zorganizowaliśmy niedaleko naszego miasta. Mój K. wiadomo - trener profesjonalista - idealnie organizował czas dzieciakom. Dużo ruchu i zabawy. Ciężko było nie korzystać z tego "swojskiego" klimatu, przepysznego jedzonka, pięknych widoków i sporej przestrzeni do biegania, skakania.. co kto chciał :)).
Dla niektórych chłopców był to pierwszy wyjazd bez rodziców. Byli naprawdę bardzo grzeczni i dzielni. Mimo swojego młodego wieku, potrafili się zachować jak dorośli mężczyźni. No cóż.. Prawdziwi piłkarze na prawdziwym obozie piłkarskim :). 
Atmosfera była świetna. Pilnowaliśmy tego, aby każdy chłopiec czuł się swobodnie wśród całej naszej ekipy, no i oczywiście, żeby się czegoś nauczył. Podczas takich wyjazdów ważne jest poczucie więzi z drużyną i wpojenie ważnych zasad i wartości. Nasz PanTata <3 ma w tym doświadczenie, sam kiedyś "trochę" kopał w piłkę ;) i wie jak to wszystko ma wyglądać, aby tworzyło jedną, spójną całość. Powiem nieskromnie... Byłam z niego taka dumna. :) Ma świetne podejście, trener z powołania :). Sama się też w to bardziej wkręciłam, bo póki co, to praktycznie w domu papierkowa robota i nie miałam aż tak wiele okazji aby poznać chłopców i ich rodziców. "Na żywo" wszystko okazało się znacznie lepsze niż opowiadania PT. :))

A dla Was zdjęcia... :))